- Wprowadzenie
- Infografika
- 1. Co to jest szum i dlaczego ma znaczenie?
- 2. Dwa rodzaje szumu
- 3. Skąd się bierze szum?
- 4. Jak zmniejszyć lub wyeliminować szum
- 5. Ile szumu powinniśmy tolerować?
- Podsumowanie
- ✅ Wiedza w praktyce
1. Co to jest szum i dlaczego ma znaczenie?
Zanim będziemy mogli zmierzyć się z problemem szumu, trzeba najpierw zrozumieć, czym on właściwie jest, skąd się bierze i dlaczego w ogóle warto zawracać sobie nim głowę. Daniel Kahneman i Cass Sunstein zaczynają od pokazania, że szum nie jest abstrakcyjną ciekawostką z psychologii decyzji, tylko realnym źródłem błędów w osądach. A te błędy przekładają się na niesprawiedliwość, straty finansowe i czasem także na szkody fizyczne. Dopiero później autorzy schodzą poziom niżej i analizują, jak szum rodzi się w naszych umysłach, często w sposób zupełnie nieoczywisty.
Czym są osądy?
Kahneman i Sunstein definiują szum jako jeden z dwóch głównych rodzajów błędów w ludzkiej ocenie, obok stronniczości. Żeby jednak uchwycić, czym jest szum, trzeba najpierw ustalić, czym w ogóle jest osąd. Osąd to mentalna próba przypisania wartości czemuś po to, by wybrać sposób działania. Autorzy dzielą osądy na dwa typy: prognozy i oceny.
- Prognozy mają prowadzić możliwie blisko „prawdziwej” wartości lub właściwej odpowiedzi. Ubezpieczyciele, przygotowując wyceny, dokonują prognoz, próbując trafić w składkę „w sam raz”. Zbyt niska oznacza stratę pieniędzy, zbyt wysoka oznacza utratę klientów. Podobnie lekarze prognozują, kiedy stawiają diagnozy, starając się rozpoznać właściwą przyczynę dolegliwości. Dokładność prognozy można ocenić, gdy znamy wynik, który pojawi się później i można go porównać z wcześniejszą przewidywaną odpowiedzią.
- Oceny natomiast nie mają jednej obiektywnie poprawnej odpowiedzi. Wymagają ważenia argumentów, a decyzja jest efektem rozumowania, doświadczenia i interpretacji. Sędzia, rozstrzygając wysokość wyroku, dokonuje oceny. Nauczyciel, sprawdzając esej, także ocenia, opierając się na kryteriach, które nie są czysto mechaniczne. Autorzy podkreślają, że w takich sytuacjach nie da się mierzyć „dokładności” tak jak w prognozach, bo nie istnieje pojedynczy wynik, do którego można się odwołać.
Zgodnie z tą logiką osądy nie są ani w pełni faktograficzne, ani czysto gustowne. Lekarz analizujący wyniki krwi operuje faktami, ale kiedy natrafia na niejednoznaczność, musi przejść do interpretacji. Z kolei preferowanie jednego zespołu muzycznego nad innym nie jest oceną w tym sensie, bo nie zakłada ważenia argumentów, tylko wynika z upodobań.
Ponieważ profesjonalne osądy wpływają na ogromną część naszego życia, zależy nam, aby były możliwie trafne, spójne i pozbawione błędów. Wiemy jednak, że różni eksperci potrafią dojść do odmiennych wniosków nawet wtedy, gdy patrzą na podobne sprawy, a w obszarach opartych na ocenie pewien poziom rozbieżności jest w praktyce nieunikniony. Pytanie brzmi, jak duży i jak kosztowny jest ten rozrzut.
|
Komentarz Lumeo Czytaj dalej za darmoTo dopiero początek tej idei. Zarejestruj się i odblokuj słuchanie na 7 dni za darmo.
|