Przejdź do treści
Lumeo
Zarejestruj się
Wróć do książki

Kluczowa idea 1. Oryginalność to wykalkulowane ryzyko, nie brawura

Od najmłodszych lat uczymy się dopasowywać. Szkoła nagradza za przestrzeganie zasad, kariera układa się w utarte ścieżki, a otoczenie docenia stabilne, „bezpieczne” sukcesy. Taki świat sprzyja porządkowi, ale po cichu zniechęca do inicjatywy, podsuwając lęk przed porażką tam, gdzie przydałaby się odwaga do eksperymentu. Nic dziwnego, że tak niewielu z nas kwestionuje to, co zastane.

 

Grant zauważa, że nawet wybitne talenty rzadko stają się autorami przełomów. Cudowne dzieci znakomicie opanowują obowiązujące reguły, ale właśnie dlatego rzadziej je łamią czy tworzą nowe. Dochodzi do tego wygodny mechanizm, który psychologowie nazywają usprawiedliwianiem systemu: skoro rzeczy mają się tak, a nie inaczej, łatwiej uznać, że tak być powinno. Wiele dobrych pomysłów nigdy nie powstaje tylko dlatego, że nikt nie zadał prostego pytania o to, dlaczego właściwie robimy coś tak, jak robimy.

 

Tym, co odróżnia oryginałów, nie jest brak strachu. Grant przypomina, że pionierzy tacy jak Kopernik czy Martin Luther King również mierzyli się z niepokojem i zwątpieniem. Różnica polega na tym, że mimo wszystko podjęli działanie. Co ciekawe, badania przedsiębiorców pokazują, że o sukcesie wcale nie decyduje obojętność na cudze zdanie. Oryginalni ludzie chcą być lubiani jak wszyscy inni; po prostu nie pozwalają, by ta potrzeba powstrzymała ich przed próbą.

 

Komentarz Lumeo 
Usprawiedliwianie systemu to pojęcie, które w 1994 roku wprowadzili psychologowie społeczni John Jost i Mahzarin Banaji. Nazwali tak potrzebę widzenia zastanego porządku jako sprawiedliwego, naturalnego i nieuniknionego, nawet gdy działa on na naszą niekorzyść. Najbardziej zaskakuje to, kto broni takiego porządku najzacieklej – nie jego wygrani, lecz przegrani. Im mocniej ktoś jest przez system poszkodowany, tym silniej potrzebuje uznać go za słuszny, bo myśl o cierpieniu w niesprawiedliwym świecie jest trudniejsza do zniesienia niż sam ucisk. W badaniach Josta osoby o najniższych dochodach częściej niż zamożne uznawały ekonomiczne nierówności za konieczne i uzasadnione. Ten sam odruch, który koi niepokój, ustawia umysł na obronę tego, co jest, zamiast na poszukiwanie tego, co mogłoby być lepsze.

 

 

Zrównoważony portfel ryzyka

 

Największy mit dotyczy właśnie ryzyka. Wbrew obrazowi hazardzisty, który stawia wszystko na jedną kartę, oryginalni ludzie zwykle zabezpieczają się na wielu frontach. Grant tłumaczy to na wzór inwestora: jeśli w jednej dziedzinie podejmujesz ryzyko skrajne, w innej równoważysz je wyjątkową ostrożnością. Stabilna posada, która płaci rachunki, daje psychiczną swobodę, by w drugim obszarze próbować rzeczy naprawdę odważnych, bez presji przedwczesnego wypuszczania niedopracowanego pomysłu.

 

Czytaj dalej za darmo

To dopiero początek tej idei. Zarejestruj się i odblokuj słuchanie na 7 dni za darmo.

  • Pełna analiza tej książki i 240+ innych
  • Wersje audio MP3 do każdej idei
  • Infografiki, notatki, PDF do pobrania
  • 7 dni za darmo, bez karty, bez zobowiązań