Przejdź do treści
Lumeo
Zarejestruj się
Wróć do książki

Kluczowa idea 1. Liberalna opowieść traci moc

Każda epoka opowiada sobie jakąś historię o tym, jak działa świat i dokąd zmierza. Taka opowieść porządkuje chaos i podpowiada, co jest ważne oraz jaka przyszłość jest warta wysiłku. Przez ostatnie dekady świat Zachodu żył jedną wielką narracją, którą Harari nazywa opowieścią liberalną. Dziś, jak zauważa autor, ta opowieść zaczyna się rozpadać, a w jej miejsce nie pojawiła się jeszcze żadna inna.

 

Czym właściwie była opowieść liberalna? W największym skrócie to przekonanie, że im więcej wolności, tym więcej pokoju i dobrobytu. Harari wyjaśnia, że liberalizm zdominował politykę po II wojnie światowej, a zwłaszcza po upadku komunizmu pod koniec XX wieku, i opierał się na trzech filarach wolności:

 

  • Wolność polityczna. Demokracja i rządy sprawowane przez obywateli, którzy sami wybierają swoich przywódców.

 

  • Wolność gospodarcza. Wolny rynek i kapitalizm, w których ludzie swobodnie handlują, inwestują i zakładają firmy.

 

  • Wolność osobista. Prawo jednostki do decydowania o własnym życiu, przekonaniach i wyborach.

 

Przez lata ta wizja wydawała się niepodważalna. Problem w tym, że obietnica „więcej wolności to więcej dobrobytu” przestała się wielu ludziom sprawdzać. Jak przypomina autor, zaufanie do liberalizmu zaczęło się kruszyć, szczególnie po kryzysie finansowym z 2008 roku. Rosnące nierówności, niestabilność gospodarcza i gwałtowne zmiany technologiczne sprawiły, że coraz więcej osób przestało wierzyć, iż wolny rynek i globalizacja rozwiążą ich problemy. Wielu poczuło się przez nie po prostu pozostawionych w tyle.

 

Komentarz Lumeo 
Opowieść, którą Harari nazywa liberalną, ma swojego najgłośniejszego autora i chwytliwą nazwę. Gdy na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych rozpadał się blok wschodni, amerykański politolog Francis Fukuyama ogłosił, najpierw w głośnym eseju, a potem w książce Koniec historii i ostatni człowiek, że liberalna demokracja to ostateczny etap politycznej ewolucji ludzkości, po którym nie przyjdzie już żaden lepszy ustrój. Ten „koniec historii” wydawał się tak oczywisty, że dyskusję o ustrojach uznano niemal za zamkniętą. Właśnie dlatego kryzys z 2008 roku, brexit i fala populizmu okazały się takim wstrząsem, bo podważyły nie pojedynczą politykę, lecz samo przekonanie, że dzieje mają z góry znany szczęśliwy finał. Sam Fukuyama po latach przyznał, że nie docenił, jak łatwo demokracja potrafi się cofać.

 

Czytaj dalej za darmo

To dopiero początek tej idei. Zarejestruj się i odblokuj słuchanie na 7 dni za darmo.

  • Pełna analiza tej książki i 260+ innych
  • Wersje audio MP3 do każdej idei
  • Infografiki, notatki, PDF do pobrania
  • 7 dni za darmo, bez karty, bez zobowiązań
Szanujemy Twoją prywatnośćUżywamy plików cookies, aby zapewnić najlepsze doświadczenia na naszej stronie. Możesz dostosować swoje preferencje lub zaakceptować wszystkie cookies.