Przejdź do treści
Lumeo
Zarejestruj się
Wróć do książki

Kluczowa idea 1. Dawid wcale nie był skazany na porażkę

Gladwell zaczyna od powrotu na miejsce najsłynniejszego pojedynku w dziejach. W XI wieku p.n.e. armia filistyńska wkroczyła w głąb ziem Izraelitów i stanęła w dolinie Ela naprzeciw wojsk króla Saula. Obie armie rozbiły obozy po przeciwnych stronach doliny i tkwiły tak, żadna nie ruszając pierwsza do ataku. Aby przełamać impas, Filistyni zaproponowali pojedynek reprezentantów: każda strona wystawia jednego wojownika, a wynik ich starcia rozstrzyga całą bitwę, oszczędzając obu armiom rozlewu krwi.

 

W imieniu Filistynów wystąpił Goliat, olbrzym mierzący ponad dwa metry. Miał miecz, włócznię i oszczep, a ciężka zbroja okrywała go od stóp do głów. Całe to wyposażenie służyło jednej rzeczy, czyli walce wręcz na krótki dystans, i właśnie takiego starcia Goliat się spodziewał. Ze strony Izraelitów zgłosił się jedynie Dawid, młody pasterz, który nie był nawet żołnierzem. Saul chciał wyposażyć go w zbroję, ale chłopiec nie potrafił się w niej poruszać, więc ją odrzucił. Zszedł do doliny z tym, co znał najlepiej: pasterską procą i pięcioma gładkimi kamieniami.

 

Dalej wszystko potoczyło się błyskawicznie. Dawid nie podszedł do olbrzyma, lecz zatrzymał się w bezpiecznej odległości i wypuścił z procy kamień, który trafił Goliata prosto w odsłonięte czoło. Ogłuszony olbrzym runął na ziemię, a Dawid dobił go jego własnym mieczem. Zgodnie z umową Filistyni wycofali się z pola bitwy, a Dawidowi zwycięstwo nad Goliatem otworzyło później drogę do tronu.

 

Komentarz Lumeo 
Pojedynek reprezentantów nie był w starożytności wymysłem Filistynów, lecz uznaną instytucją wojenną, którą historycy nazywają monomachią. Dwie armie wybierały po jednym wojowniku, a jego starcie zastępowało bitwę całych armii. W Iliadzie o losach całej wojny trojańskiej miał rozstrzygnąć pojedynek Parysa z Menelaosem. Rzymska legenda o trzech braciach Horacjuszach, którzy w imieniu Rzymu stanęli przeciw trzem albańskim Kuriacjuszom, zakończyła spór z Alba Longą bez wysyłania obu miast na pole bitwy. Propozycja Filistynów była więc rutyną epoki. Zaskoczeniem nie był sam pojedynek, lecz to, kogo i z jaką bronią wystawili Izraelici.

 

Cud? Zdaniem Gladwella nic podobnego, a cały sekret tkwi w broni, którą wybrał Dawid. W starożytnych armiach walczyły trzy rodzaje wojsk: kawaleria, ciężkozbrojna piechota oraz miotacze pocisków, czyli procarze i łucznicy. Ich siły układały się jak w grze w kamień, papier i nożyce, bo każda formacja miała nad jedną przewagę, a wobec innej była bezradna. Procarz był zaś śmiertelnie groźny właśnie dla powolnej, ciężkozbrojnej piechoty. Innymi słowy, Goliat był tu piechurem, Dawid procarzem, a przewagę wynikającą z rodzaju uzbrojenia miał od początku Dawid.

 

Czytaj dalej za darmo

To dopiero początek tej idei. Zarejestruj się i odblokuj słuchanie na 7 dni za darmo.

  • Pełna analiza tej książki i 260+ innych
  • Wersje audio MP3 do każdej idei
  • Infografiki, notatki, PDF do pobrania
  • 7 dni za darmo, bez karty, bez zobowiązań
Szanujemy Twoją prywatnośćUżywamy plików cookies, aby zapewnić najlepsze doświadczenia na naszej stronie. Możesz dostosować swoje preferencje lub zaakceptować wszystkie cookies.