Przejdź do treści
Lumeo
Zarejestruj się
Wróć do książki

Kluczowa idea 1. Poczucie własnej wartości jest praktyką, a nie nagrodą

Brown weszła kiedyś do sali pełnej rodziców w szkole podstawowej i od progu poczuła, że coś jest nie tak. Dyrektorka zapowiedziała ją głośno i agresywnie, ostrzegając rodziców, że to, co usłyszą, może im się nie spodobać, ale powinni tego wysłuchać dla dobra dzieci. Mężczyzna w pierwszym rzędzie siedział z rękami założonymi na piersiach i co trzy albo cztery minuty zmieniał pozycję, wywracając oczami i głośno sapiąc.

 

Zbita z tropu, postanowiła mu zaimponować, więc zaczęła mówić głośniej i przytaczać statystyki, które musiały przerazić każdego rodzica na sali. Nie dało to zupełnie nic. Nikt nie skinął głową, a jej udało się tylko jeszcze mocniej wytrącić z równowagi grupę dwustu pięćdziesięciu i tak już wściekłych rodziców. Ze sceny pobiegła prosto do samochodu i wyjeżdżała z parkingu z palącymi policzkami.

 

Autorka otwiera tą historią całą książkę, bo widać w niej moment, w którym wymieniła własną autentyczność na aprobatę obcych ludzi. Przestała wierzyć, że jest coś warta, i zaczęła szukać potwierdzenia na zewnątrz. Jakiś tydzień później dowiedziała się, o co chodziło. Rodzice od dawna wtrącali się do lekcji, a szkoła nakazała im przyjść na spotkanie, na którym doktor Brown miała ich z tego wyleczyć. Nikt jej o tym nie powiedział, więc nie wspomniała o tym problemie ani słowem.

 

Komentarz Lumeo 
To, co stało się na tamtej sali, ma nazwę po drugiej stronie, od strony słuchaczy. Psycholog Jack Brehm opisał w latach sześćdziesiątych opór, który budzi się w człowieku, gdy poczuje, że ktoś zabiera mu swobodę wyboru, w tym swobodę posiadania własnego zdania. Reakcją nie jest wtedy zmiana poglądu, tylko potrzeba udowodnienia sobie, że decyzja nadal należy do nas. Rodzice zostali wezwani na spotkanie, na którym mieli zostać z czegoś wyleczeni, więc głośniejszy głos i straszniejsze liczby nie miały szans zadziałać. Dokładały nacisku do nacisku.

 

Ten sam mechanizm wychodzi w badaniach nad ostrzeganiem. Loren Bensley i Ruiling Wu porównali dwie wersje komunikatu o piciu alkoholu, łagodną i mocno straszącą. Studenci, którzy usłyszeli wersję ostrzejszą, deklarowali potem większą, a nie mniejszą chęć picia, a w drugim eksperymencie, prowadzonym pod pozorem testu smaku, wypijali więcej piwa niż grupa z przekazem łagodnym. Najsilniej dotyczyło to mężczyzn pijących najwięcej, czyli dokładnie tych, do których komunikat był adresowany. Kiedy rozmówca zakłada ręce, mocniejszy argument pracuje przeciwko temu, kto go podaje.

 

Czytaj dalej za darmo

To dopiero początek tej idei. Zarejestruj się i odblokuj słuchanie na 7 dni za darmo.

  • Pełna analiza tej książki i 280+ innych
  • Wersje audio MP3 do każdej idei
  • Infografiki, notatki, PDF do pobrania
  • 7 dni za darmo, bez karty, bez zobowiązań