Przejdź do treści
Lumeo
Zarejestruj się
Wróć do książki

Kluczowa idea 1. Wielkość codzienna wyrasta z trzech wyborów

Covey zaczyna od tego, co świat zwykle nazywa wielkością. Raz na jakiś czas ktoś dokonuje heroicznego czynu albo przełomowego odkrycia, a politycy podpisują śmiałe porozumienie pokojowe. Co roku na galach rozdaje się nagrody najlepszym aktorom, muzykom, sportowcom i sprzedawcom, a na lokalnych festynach wygrywa ten, kto zje najwięcej papryczek chili. Covey nie umniejsza tych osiągnięć. Przyznaje, że wiele z nich zasługuje na uznanie i popycha świat naprzód. Obok nich widzi jednak wielkość innego rodzaju, cichszą, o której rzadko piszą gazety, a która jego zdaniem zasługuje na jeszcze większy szacunek. Właśnie ją nazywa wielkością codzienną.

 

Używa przy tym drugiej nazwy, wielkość pierwotna, i przeciwstawia ją wielkości wtórnej, czyli rozgłosowi, bogactwu, sławie, prestiżowi i stanowiskom. Wielkość pierwotna to charakter i wkład, a więc to, co człowiek daje innym. Liczy się w niej bardziej to, kim jesteś, niż to, co posiadasz. Ważniejsze są w niej motywy niż talenty, a drobne, proste uczynki ważą więcej niż spektakularne dokonania. Łatwiej ją dostrzec w życzliwej twarzy niż w tytule na wizytówce. Nie jest jednorazowym wydarzeniem, tylko sposobem życia.

 

Komentarz Lumeo 
Rozróżnienie Coveya między wielkością pierwotną a wtórną da się sprawdzić na danych. Daniel Pink w książce Drive opisuje badanie, które przeprowadzili psychologowie Christopher Niemiec, Richard Ryan i Edward Deci. Badacze zaprosili do udziału studentów ostatniego roku dwóch amerykańskich uczelni, a rok i dwa lata po dyplomie pytali ich o życiowe cele i o to, jak im się żyje. Jedni stawiali na cele zewnętrzne, czyli pieniądze, sławę i wizerunek. Inni na wewnętrzne, takie jak bliskie relacje, rozwój, zdrowie i pomaganie innym.

 

Najciekawsze wyniki dotyczą tych, którym się udawało. Kto bardziej zbliżył się do zamożności i rozpoznawalności, nie stawał się przez to bardziej zadowolony, a za to odczuwał więcej lęku, przykrych emocji i dolegliwości fizycznych. Postępom w celach wewnętrznych towarzyszyło natomiast wyraźnie lepsze samopoczucie. Wielkość wtórna okazuje się więc nie tylko mniej szlachetna, ale nawet zdobyta nie daje tego, czego się po niej spodziewamy. Z zadowoleniem wiąże się raczej to, co bliższe wielkości pierwotnej, czyli rozwój, bliskie relacje i pomaganie innym.

 

Według Coveya taka wielkość wyrasta z trzech wyborów, przed którymi stajemy każdego dnia, nawet jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy:

 

1. Wybór działania. Chodzi o to, czy sami działamy, czy tylko ulegamy temu, co nas spotyka. Odpowiedź widać w czynach, nie w deklaracjach. Wiele osób zapewnia, że ma niezłomne wartości, a wystarczy niewielki opór, żeby ich prawość osłabła. Nie na wszystko, co się nam przydarza, mamy wpływ, ale reakcję wybieramy sami. Covey widzi w tym wyborze energię, którą wkładamy w życie, czyli naszą siłę woli.

 

Czytaj dalej za darmo

To dopiero początek tej idei. Zarejestruj się i odblokuj słuchanie na 7 dni za darmo.

  • Pełna analiza tej książki i 300+ innych
  • Wersje audio MP3 do każdej idei
  • Infografiki, notatki, PDF do pobrania
  • 7 dni za darmo, bez karty, bez zobowiązań