Przejdź do treści
Lumeo
Zarejestruj się
Wróć do książki

Kluczowa idea 1. E-mail obniża produktywność

Sean założył ze wspólnikiem w Londynie firmę technologiczną zatrudniającą siedem osób. Na początku wszystko szło e-mailem, później zespół przeniósł się na Slacka, a jednemu wymagającemu klientowi otwarto firmowe kanały, więc odzywał się o dowolnej porze. Żeby popracować w spokoju, Sean siedział do pierwszej w nocy. Ostatecznie dwóch wypalonych kierowników projektów nagle odeszło z firmy. Sean zaczął się wtedy zastanawiać, czy cała ta komunikacja nie przynosi więcej szkody niż pożytku.

 

Według autora sedno problemu polega na tym, że umysł zbiorowy rozbija dzień na drobne kawałki. Pracownik wiedzy, czyli osoba, która w pracy przede wszystkim przetwarza informacje, ma więc w ciągu dnia dwa zajęcia zamiast jednego. Robi to, co do niego należy, a jednocześnie na bieżąco odpisuje w niekończącej się korespondencji o tej samej pracy.

 

Newport przytacza badania, które pokazują skalę tego rozdrobnienia. W badaniu Glorii Mark z 2004 roku pracownicy wiedzy, jeśli nie siedzieli akurat na zaplanowanym spotkaniu, zmieniali zadanie przeciętnie co trzy minuty. Ta sama badaczka zestawiła badania miejsc pracy z lat 1965–2006. Zanim poczta elektroniczna weszła do biur, praca przy biurku zajmowała około 20 procent dnia, a spotkania około 40 procent. Gdy e-mail się przyjął, proporcje mniej więcej się odwróciły. Rozmowy o pracy przeniosły się ze spotkań do skrzynki, a w tych badaniach odpisywanie na e-maile liczono jako pracę przy biurku. Tyle że wymiana wiadomości, inaczej niż spotkanie, rozkłada się na cały dzień i tnie czas przy biurku na krótkie fragmenty.

 

Komentarz Lumeo 
Że nawet bardzo krótka przerwa ma swój koszt, pokazał zespół psychologa Erika Altmanna z Uniwersytetu Stanowego Michigan. W jego badaniu trzystu studentów wykonywało procedurę złożoną z siedmiu kroków, w której trzeba było pamiętać, na którym kroku się jest. Co jakiś czas zadanie przerywano poleceniem przepisania krótkiego kodu. Przerwa trwająca średnio niecałe trzy sekundy podwajała liczbę błędów kolejności, czyli pominiętych albo powtórzonych kroków, a przerwa trwająca nieco ponad cztery sekundy ją potrajała. Nawet tak krótka przerwa wystarcza, żeby z pamięci wypadło, na którym kroku się było, a odtwarzanie tego miejsca rodzi pomyłki. Badanie dotyczyło prostego zadania w laboratorium, ale dobrze tłumaczy, dlaczego zerknięcie na skrzynkę nie jest niewinne, nawet jeśli samo trwa kilka sekund.

 

Czytaj dalej za darmo

To dopiero początek tej idei. Zarejestruj się i odblokuj słuchanie na 7 dni za darmo.

  • Pełna analiza tej książki i 350+ innych
  • Wersje audio MP3 do każdej idei
  • Infografiki, notatki, PDF do pobrania
  • 7 dni za darmo, bez karty, bez zobowiązań