Przejdź do treści
Lumeo
Zarejestruj się
Wróć do książki

Kluczowa idea 1. Pewny etat należy do przeszłości

W czasie kryzysu, w którym powstawała książka, w Stanach Zjednoczonych znikało ćwierć miliona etatów miesięcznie, a bezrobocie przekroczyło 10 procent i wciąż rosło. Według sondażu dziennika „USA Today” z 2009 roku 60 procent ankietowanych Amerykanów uważało ówczesną sytuację gospodarczą za najgorszy kryzys, jaki przeżyli. Kiyosaki twierdzi jednak, że kryzys tylko odsłonił problem obecny od dawna, który nazywa epidemią: powolny zanik pracy dającej realny przychód. Zagrożony jest według niego każdy, od kadry kierowniczej po ludzi pracujących fizycznie, nawet w ochronie zdrowia, którą jeszcze niedawno uważano za branżę pewną.

 

Autor ujmuje to obrazowo. Wielkie korporacje Ameryki są dla niego dinozaurem z poprzedniego stulecia, któremu grozi wyginięcie, a wspinaczka po szczeblach korporacyjnej kariery nie daje już żadnej gwarancji. Skąd więc przekonanie, że etat jest czymś oczywistym? Kiyosaki przypomina, że bycie pracownikiem wcale nie jest stanem naturalnym. Zatrudnienie upowszechniło się dopiero w epoce przemysłowej, a wcześniej ludzie byli przedsiębiorcami. Fabryki potrzebowały pracowników, więc państwa wzięły na siebie masowe kształcenie i oparły je na wzorze pruskim, nastawionym na wychowanie ludzi wykonujących polecenia.

 

Podobny rodowód ma emerytura w wieku 65 lat. Autor wywodzi ją od programu Ottona von Bismarcka z 1889 roku i sam zastrzega, że w pierwotnym planie granicą było 70 lat. Dla państwa była to obietnica tania, bo przeciętny Prusak żył wtedy około 45 lat. Dziś ludzie żyją znacznie dłużej, więc według Kiyosakiego ta sama obietnica może doprowadzić państwo do bankructwa.

 

Komentarz Lumeo 
Liczba czterdziestu kilku lat, która ma tłumaczyć, czemu obietnica Bismarcka była tania, wymaga uściślenia. Według oficjalnych niemieckich tablic trwania życia z lat 1891–1900 chłopiec urodzony w Rzeszy mógł oczekiwać około 41 lat życia, a dziewczynka około 44. Tak niską średnią ciągnęła w dół śmiertelność dzieci, bo prawie co czwarty chłopiec umierał przed pierwszymi urodzinami. Kto dożył dwudziestki, żył średnio do około sześćdziesiątki, a siedemdziesiątki dożywał mniej więcej co trzeci dorosły mężczyzna. Dla systemu emerytalnego liczy się więc nie średnia od urodzenia, tylko to, jak długo ludzie żyją po osiągnięciu wieku emerytalnego. Do 65 lat Niemcy obniżyli go dopiero w 1916 roku, osiemnaście lat po śmierci Bismarcka.

 

Czytaj dalej za darmo

To dopiero początek tej idei. Zarejestruj się i odblokuj słuchanie na 7 dni za darmo.

  • Pełna analiza tej książki i 350+ innych
  • Wersje audio MP3 do każdej idei
  • Infografiki, notatki, PDF do pobrania
  • 7 dni za darmo, bez karty, bez zobowiązań