- Wprowadzenie1 min
- 1Wszechświat wyrósł z punktu bez wymiarów i jest niewyobrażalnie pustyTerazKluczowa idea 1 · 3 min
- Ziemię zważono z dokładnością do procenta, zanim ktokolwiek poznał jej wiekKluczowa idea 2 · 4 min
- Im głębiej fizyka zagląda w materię, tym dziwniejszy okazuje się światKluczowa idea 3 · 4 min
- Człowiek, który ustalił wiek Ziemi, odkrył w powietrzu ołówKluczowa idea 4 · 2 min
- Ziemia się porusza, a katastrofy grożą jej z kosmosu i z głębiKluczowa idea 5 · 4 min
- Życie potrzebowało wyjątkowej planety i zaczęło się tylko razKluczowa idea 6 · 4 min
- Większość życia jest drobna, niewidoczna i wciąż nieznanaKluczowa idea 7 · 3 min
- Darwin, Mendel i DNA wyjaśniły, jak życie się zmienia i dziedziczyKluczowa idea 8 · 3 min
- Klimat bywa kruchy, a człowiek okazał się groźny dla reszty życiaKluczowa idea 9 · 4 min
- Podsumowanie1 min
Kluczowa idea 1. Wszechświat wyrósł z punktu bez wymiarów i jest niewyobrażalnie pusty
Pierwsza część książki, „Zagubieni w kosmosie”, zaczyna się od rzeczy najmniejszej, jaką można sobie wyobrazić. Proton, jedna z cząstek budujących atom, jest tak drobny, że w zwykłej kropce nad literą „i” mieści się ich ogromna liczba. Od tej skali Bryson przechodzi do pytania, jak powstał cały wszechświat.
Według najpowszechniej przyjmowanej teorii cała materia była kiedyś ściśnięta w punkcie, który nie miał żadnych wymiarów. Uczeni nazywają go osobliwością. Nie unosił się w pustce, bo poza nim nie istniało żadne „gdzie”, nie było więc miejsca, z którego dałoby się na niego spojrzeć. Tak się przypuszcza, choć nikt nie wie tego na pewno. Bryson podkreśla, że teoria wielkiego wybuchu nie opisuje samego wybuchu, tylko to, co nastąpiło potem. Długo spierano się nawet o datę. Jedni mówili o 10 miliardach lat, inni o dwa razy dłuższym czasie. Gdy powstawała książka, najlepszy pomiar wskazywał na około 13,7 miliarda lat.
Teoria zaczęła się naprawdę liczyć dopiero w połowie lat 60., i to dzięki przypadkowi. Arno Penzias i Robert Wilson, radioastronomowie z Bell Laboratories, pracowali w Holmdel w stanie New Jersey przy wielkiej antenie. Gdziekolwiek ją kierowali, słyszeli ten sam uporczywy szum. Przeglądali sprzęt i oczyścili antenę nawet z ptasich odchodów, a szum trwał dalej. Wyjaśnienie przyniósł dopiero telefon do Roberta Dicke'a z Princeton. Okazało się, że słyszą echo samego początku, nazywane kosmicznym promieniowaniem tła, które George Gamow przewidział już w latach 40. Obaj radioastronomowie otrzymali za to Nagrodę Nobla, choć z początku nie rozumieli, co właściwie znaleźli.
Pierwsze chwile wszechświata tłumaczy teoria inflacji, którą zaproponował młody fizyk Alan Guth. Zgodnie z nią w pierwszym ułamku sekundy wszechświat rósł skokami, a każde kolejne podwojenie zajmowało mu 10⁻³⁴ sekundy, czyli czas zapisywany z trzydziestoma trzema zerami po przecinku. W tym mgnieniu urósł z czegoś, co zmieściłoby się w dłoni, do rozmiarów co najmniej 10²⁵ razy większych. Ta liczba to jedynka z dwudziestoma pięcioma zerami. Inflacja wyjaśnia też, skąd w rozkładzie materii wzięły się nierówności, z których później powstały galaktyki i gwiazdy.
Czytaj dalej za darmo
To dopiero początek tej idei. Wypróbuj Lumeo Premium – 7 dni bez opłat.
- Pełna analiza tej książki i 360+ innych
- Wersje audio MP3 do każdej idei
- Infografiki, notatki, PDF do pobrania
- 7 dni bez opłat, anulujesz w każdej chwili