Przejdź do treści
Wróć do książki

Kluczowa idea 1. Rozmawiamy na trzy sposoby, a więź zaczyna się od dopasowania

Praca w CIA była jedyną, jaką Jim Lawler pokochał. Gdy jednak wysłano go do Europy, żeby werbował szpiegów, okazało się, że jest w tym beznadziejny. Ze szkolenia wyniósł, że trzeba zbudować z człowiekiem prawdziwą więź, taką, dzięki której uzna ryzyko za warte podjęcia, ale nie umiał tego zrobić. Duhigg szuka odpowiedzi na pytanie, czego mu brakowało, w badaniach nad zwykłymi rozmowami.

 

Autor wyróżnia trzy rodzaje rozmów. Każdemu odpowiada pytanie, które zadajemy sobie i innym, czasem nawet o tym nie wiedząc:

 

  • „O co tak naprawdę chodzi?”. To rozmowa praktyczna, w której podejmujemy decyzje i rozwiązujemy problemy.

 

  • „Jak się czujemy?”. To rozmowa emocjonalna, o uczuciach, przekonaniach i wspomnieniach.

 

  • „Kim jesteśmy?”. To rozmowa społeczna, o relacjach, tożsamości i tym, jak widzą nas inni.

 

Pomyśl o swojej ostatniej dłuższej rozmowie, a pewnie znajdziesz w niej więcej niż jeden, bo potrafią się przeplatać. Najczęściej chodzi o sprawy społeczne, bo taki charakter ma około 70 procent rozmów.

 

Kłopot, jak pokazuje Duhigg, zaczyna się wtedy, gdy każdy z rozmówców prowadzi inną rozmowę. Wyobraź sobie, że skarżysz się partnerowi na szefa, który wyprowadza Cię z równowagi, a on podsuwa pomysł, żeby zaprosić tego szefa na lunch. Rada jest rozsądna, a mimo to Cię złości, bo szukasz zrozumienia, nie rozwiązania. Ty mówisz o emocjach, on o praktyce, więc zamiast bliskości pojawia się konflikt.

 

Komentarz Lumeo 
Tę samą scenę John Gray opisał w książce Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus, ale wyjaśnił ją inaczej. U niego kobieta dzieli się kłopotem, a mężczyzna zakłada czapkę Pana Złotej Rączki i podsuwa rozwiązanie, bo w ten sposób okazuje miłość. Przyczyną zgrzytu jest więc płeć. Takie wyjaśnienie jest jednak zbyt proste, bo psycholożka Janet Hyde po przeglądzie 46 metaanaliz, czyli zbiorczych analiz wielu badań, doszła do wniosku, że kobiety i mężczyźni są do siebie podobni w większości, choć nie we wszystkich cechach psychologicznych, a wielkość różnic zależy między innymi od kontekstu. Dla Ciebie ta rozbieżność ma znaczenie praktyczne. Kto tłumaczy zgrzyt płcią, uznaje go za stały i nie ma z nim co zrobić. Kto widzi w nim dwie różne rozmowy, może po prostu zapytać, czy ktoś szuka rady, czy wysłuchania. W scenie ze skargą na szefa liczy się więc nie to, kto mówi, tylko jaką rozmowę prowadzi każda ze stron.

 

 

Zasada dopasowania

 

To, czego tu zabrakło, badacze nazwali zasadą dopasowania. Najpierw trzeba rozpoznać, jaka rozmowa się toczy i w jakim nastawieniu jest druga osoba, a dopiero potem się do niej dostroić. Duhigg zaznacza, że nie chodzi o naśladowanie rozmówcy, tylko o szczerą próbę zobaczenia sprawy z jego strony.

 

Czytaj dalej za darmo

To dopiero początek tej idei. Wypróbuj Lumeo Premium – 7 dni bez opłat.

  • Pełna analiza tej książki i 370+ innych
  • Wersje audio MP3 do każdej idei
  • Infografiki, notatki, PDF do pobrania
  • 7 dni bez opłat, anulujesz w każdej chwili