- Wprowadzenie
- Kluczowa idea 1. Dwaj odmieńcy z Harvardu i eksperyment FaceMash
- Kluczowa idea 2. Zlecenie od bliźniaków Winklevoss
- Kluczowa idea 3. Narodziny TheFacebook
- Kluczowa idea 4. Eksplozja wzrostu i pierwszy cień pozwu
- Kluczowa idea 5. Sean Parker i zew Doliny Krzemowej
- Kluczowa idea 6. Kalifornia i początek rozłamu
- Kluczowa idea 7. Peter Thiel i mechanika rozwodnienia
- Kluczowa idea 8. Zasadzka, pozew i dziedzictwo
- Podsumowanie
Kluczowa idea 1. Dwaj odmieńcy z Harvardu i eksperyment FaceMash
Historia Facebooka zaczyna się od dwóch studentów, którzy na Harvardzie czuli się nie na swoim miejscu. Mark Zuckerberg był na drugim roku informatyki. Pochodził ze stanu Nowy Jork, z rodziny dentysty i psychiatry. Jeszcze w liceum stworzył Synapse, wtyczkę do odtwarzaczy MP3, która uczyła się gustu użytkownika i podsuwała mu dopasowane utwory. Program udostępnił w internecie za darmo, a mimo to zainteresowały się nim duże firmy. Jak przypomina Mezrich, krążyła nawet plotka, że Microsoft zaproponował Markowi dwa miliony dolarów i etat. Zuckerberg odmówił.
Eduardo Saverin był jego przeciwieństwem. Studiował biznes i na komputerach znał się słabo, za to miał zmysł do interesów. Podczas jednej z wakacyjnych przerw zarobił z bratem trzysta tysięcy dolarów na kontraktach terminowych na ropę, opierając się na prognozach pogody. Jego żydowska rodzina uciekła niegdyś przed Holokaustem do Brazylii, a później przeniosła się na Florydę, gdzie ojciec Eduardo dorobił się majątku w bankowości. Jeden z nich mówił językiem kodu, drugi językiem finansów, i właśnie to połączenie miało się wkrótce okazać wybuchowe.
Obaj pozostawali poza najbardziej wpływowymi kręgami kampusu. Eduardo próbował to zmienić, starając się o przyjęcie do Phoenix, jednego z ośmiu elitarnych Finals Clubs. Kluby te tworzyły ukrytą sieć wpływów Harvardu. Członkostwo zapowiadało znajomości z przyszłymi miliarderami, ludźmi władzy, a może nawet prezydentami. Dla Eduardo liczyła się jednak korzyść bardziej przyziemna – najlepsze imprezy na kampusie i towarzystwo atrakcyjnych dziewczyn.
|
Komentarz Lumeo
Za tym podziałem stoi prosta prawidłowość. Zbudować działający produkt i zbudować wokół niego firmę to dwie różne umiejętności, które rzadko mieszczą się w jednej głowie. Inżynier zna się na tym, co technicznie możliwe, człowiek od interesów – na tym, za co ludzie realnie zapłacą. Genialny kod bez kogoś, kto zamieni go w biznes, zwykle zostaje w akademiku. |
Czytaj dalej za darmo
To dopiero początek tej idei. Zarejestruj się i odblokuj słuchanie na 7 dni za darmo.
- Pełna analiza tej książki i 230+ innych
- Wersje audio MP3 do każdej idei
- Infografiki, notatki, PDF do pobrania
- 7 dni za darmo, bez karty, bez zobowiązań