Przejdź do treści
Lumeo
Zarejestruj się
Wróć do książki

Kluczowa idea 1. Dwaj odmieńcy z Harvardu i eksperyment FaceMash

Historia Facebooka zaczyna się od dwóch studentów, którzy na Harvardzie czuli się nie na swoim miejscu. Mark Zuckerberg był na drugim roku informatyki. Pochodził ze stanu Nowy Jork, z rodziny dentysty i psychiatry. Jeszcze w liceum stworzył Synapse, wtyczkę do odtwarzaczy MP3, która uczyła się gustu użytkownika i podsuwała mu dopasowane utwory. Program udostępnił w internecie za darmo, a mimo to zainteresowały się nim duże firmy. Jak przypomina Mezrich, krążyła nawet plotka, że Microsoft zaproponował Markowi dwa miliony dolarów i etat. Zuckerberg odmówił.

 

Eduardo Saverin był jego przeciwieństwem. Studiował biznes i na komputerach znał się słabo, za to miał zmysł do interesów. Podczas jednej z wakacyjnych przerw zarobił z bratem trzysta tysięcy dolarów na kontraktach terminowych na ropę, opierając się na prognozach pogody. Jego żydowska rodzina uciekła niegdyś przed Holokaustem do Brazylii, a później przeniosła się na Florydę, gdzie ojciec Eduardo dorobił się majątku w bankowości. Jeden z nich mówił językiem kodu, drugi językiem finansów, i właśnie to połączenie miało się wkrótce okazać wybuchowe.

 

Obaj pozostawali poza najbardziej wpływowymi kręgami kampusu. Eduardo próbował to zmienić, starając się o przyjęcie do Phoenix, jednego z ośmiu elitarnych Finals Clubs. Kluby te tworzyły ukrytą sieć wpływów Harvardu. Członkostwo zapowiadało znajomości z przyszłymi miliarderami, ludźmi władzy, a może nawet prezydentami. Dla Eduardo liczyła się jednak korzyść bardziej przyziemna – najlepsze imprezy na kampusie i towarzystwo atrakcyjnych dziewczyn.

 

Komentarz Lumeo 
Połączenie programisty i człowieka od interesów, które Mezrich zapowiada jako „wybuchowe”, to jeden z najtrwalszych wzorców Doliny Krzemowej. Apple wyrosło z dokładnie takiego duetu. Steve Wozniak samodzielnie zaprojektował i zbudował pierwsze dwa komputery firmy, ale sam nigdy nie pomyślałby, żeby je sprzedawać – chciał za darmo rozdawać schematy kolegom z klubu komputerowego. Dopiero Steve Jobs dostrzegł w tym produkt, załatwił pierwsze zamówienie na pięćdziesiąt sztuk i zamienił hobby inżyniera w przedsiębiorstwo.

 

Za tym podziałem stoi prosta prawidłowość. Zbudować działający produkt i zbudować wokół niego firmę to dwie różne umiejętności, które rzadko mieszczą się w jednej głowie. Inżynier zna się na tym, co technicznie możliwe, człowiek od interesów – na tym, za co ludzie realnie zapłacą. Genialny kod bez kogoś, kto zamieni go w biznes, zwykle zostaje w akademiku.

 

Czytaj dalej za darmo

To dopiero początek tej idei. Zarejestruj się i odblokuj słuchanie na 7 dni za darmo.

  • Pełna analiza tej książki i 230+ innych
  • Wersje audio MP3 do każdej idei
  • Infografiki, notatki, PDF do pobrania
  • 7 dni za darmo, bez karty, bez zobowiązań