- Wprowadzenie1 min
- 1Wszechświat nie potrzebował stwórcyTerazKluczowa idea 1 · 4 min
- Wszechświat ma początek, ale nie ma granicyKluczowa idea 2 · 5 min
- Czarne dziury i granice czasoprzestrzeniKluczowa idea 3 · 6 min
- Czy jesteśmy sami – i kim się właśnie stajemyKluczowa idea 4 · 6 min
- Ziemia jest krucha, a kosmos jest ubezpieczeniemKluczowa idea 5 · 5 min
- Sztuczna inteligencja – groźna jest skuteczność, nie złośliwośćKluczowa idea 6 · 4 min
- Kształt przyszłości zależy od nasKluczowa idea 7 · 4 min
- Podsumowanie1 min
Kluczowa idea 1. Wszechświat nie potrzebował stwórcy
Wyobraź sobie zwykłe uderzenie w tenisie. Piłka ląduje dokładnie tam, gdzie każą jej prawa przyrody. Zmiennych jest przy tym mnóstwo, od siły mięśni gracza po prędkość wiatru, ale wszystkie one są tylko danymi wejściowymi, które prawa przetwarzają zawsze w ten sam sposób. Te same prawa rządzą tym, jak w mięśniach zawodnika powstaje energia uderzenia, i tempem, w jakim rośnie trawa pod jego stopami. Od tego obrazu Hawking zaczyna odpowiedź na pytanie o istnienie Boga.
Zanim ludzie poznali te prawa, potrzebowali jakiegoś wyjaśnienia świata i znajdowali je w bogach. Autor przypomina, że pory roku, fazy Księżyca, powodzie i trzęsienia ziemi przypisywano przez tysiąclecia zmiennym nastrojom istot, które trzeba było przebłagać, żeby zesłały urodzaj zamiast klęski. Religia była pierwszą odpowiedzią na pytanie, skąd wziął się świat. Hawking nie traktuje tego z pogardą; zauważa tylko, że dziś tłumaczymy te zjawiska dokładniej i bez odwoływania się do czyjegokolwiek nastroju.
Kluczowa jest dla niego jedna właściwość praw przyrody. Są nienaruszalne. Nie ma od nich wyjątków, a gdyby Bóg istniał, obowiązywałyby również jego. To, jak podkreśla autor, kłóci się z religijnym pojęciem wszechmocy, bo bóg, którego coś ogranicza, nie jest już bogiem, jakiego opisują religie. Sam Hawking jest przy tym ostrożniejszy, niż podpowiadałaby jego reputacja. Nigdzie nie twierdzi, że ma dowód na nieistnienie Boga; twierdzi coś węższego, że w tak urządzonym świecie nie mieści się bóg zmieniający bieg wydarzeń według własnego uznania.
Jedno ustępstwo autor jednak robi. Skoro prawa przyrody rozstrzygają wszystko, co się dzieje, to są w pewnym sensie wszechmocne i wolno je nazwać Bogiem, jak robili to fizycy przed nim. Zaraz potem dodaje zastrzeżenie, które tę zgodę unieważnia. Prawa są bezosobowe: nie słuchają, nie odpowiadają i nikomu nie wybaczają, a religie obiecują coś przeciwnego.
|
Komentarz Lumeo |
Trzy składniki, które wystarczą
Czytaj dalej za darmo
To dopiero początek tej idei. Wypróbuj Lumeo Premium – 7 dni bez opłat.
- Pełna analiza tej książki i 360+ innych
- Wersje audio MP3 do każdej idei
- Infografiki, notatki, PDF do pobrania
- 7 dni bez opłat, anulujesz w każdej chwili