Przejdź do treści
Lumeo
Rozpocznij
Wróć do książki

Kluczowa idea 1. Ciało i umysł to jedna całość

Zanim Maté przejdzie do pacjentów, opowiada o sobie. Odwiedzając matkę, wszedł do jej pokoju zwykłym, swobodnym krokiem, choć utykał. Ukrył utykanie odruchowo i zauważył to dopiero po fakcie. Autor wiąże ten odruch z wczesnym dzieciństwem. Pierwsze miesiące życia spędził z matką w zatłoczonym getcie w Budapeszcie. Jej rodzice zginęli w Auschwitz, a ojca zabrano do pracy przymusowej. Już wtedy nauczył się chować każdy sygnał własnego dyskomfortu, żeby nie dokładać matce zmartwień. Maté wnioskuje, że wypieranie emocji nie jest cechą wybranych, tylko zdarza się każdemu, w różnym nasileniu.

 

Wyparciem Maté nazywa sytuację, w której uczucie zostaje odcięte od świadomości. Istnieje dalej, ale człowiek przestaje je zauważać. Według autora nie jest to sprawa samej psychiki, bo ukryte emocje rozregulowują fizjologiczną obronę organizmu, a u części ludzi ta obrona zaczyna wtedy działać przeciwko zdrowiu. Nawyk wypierania powstaje wcześnie, u dziecka, któremu dawano do zrozumienia, że jego potrzeby i uczucia są niemile widziane. Dorosły często nie potrafi już rozpoznać, że jakaś sytuacja mu szkodzi albo że ktoś go wykorzystuje. Lista chorób, które autor łączy z wyparciem, jest długa: od migreny, endometriozy i chorób skóry przez fibromialgię i zespół przewlekłego zmęczenia po chorobę Leśniowskiego-Crohna i wrzodziejące zapalenie jelita grubego.

 

Komentarz Lumeo 
Że wyparte uczucie nie znika, tylko przestaje być widoczne, da się zmierzyć. Psycholodzy Daniel Weinberger, Gary Schwartz i Richard Davidson wyodrębnili wśród 40 studentów, samych mężczyzn, osoby, które w kwestionariuszu deklarowały bardzo niski lęk, a zarazem w teście obronności wypadały wysoko, czyli konsekwentnie przedstawiały siebie w jak najlepszym świetle. Gdy wszyscy dobierali skojarzenia do zwrotów o treści erotycznej i agresywnej, u tych osób tętno, reakcje skóry i napięcie mięśni czoła wskazywały na silniejszy stres niż u ludzi naprawdę spokojnych, a w ich odpowiedziach słownych było więcej zakłóceń. Badacze nazwali ten wzorzec represyjnym, czyli wypierającym, stylem radzenia sobie. Wynika z niego praktyczna przestroga. Zdanie „nic mnie nie stresuje” opisuje to, co człowiek o sobie deklaruje, a nie to, co dzieje się w jego ciele, a u części ludzi te dwie rzeczy się rozjeżdżają.

 

Czytaj dalej za darmo

To dopiero początek tej idei. Wypróbuj Lumeo Premium – 7 dni bez opłat.

  • Pełna analiza tej książki i 360+ innych
  • Wersje audio MP3 do każdej idei
  • Infografiki, notatki, PDF do pobrania
  • 7 dni bez opłat, anulujesz w każdej chwili