Przejdź do treści
Wróć do książki

Kluczowa idea 1. Praca zespołowa to potężna i rzadka przewaga

Lencioni otwiera książkę tezą, że ani pieniądze, ani technologia nie dają firmie takiej przewagi jak praca zespołowa, bo ma ona ogromną siłę, a spotyka się ją rzadko. Przytacza słowa przyjaciela, założyciela odnoszącej sukcesy firmy, według którego ten, kto sprawi, że wszyscy w organizacji pójdą zgodnie w jednym kierunku, może zdominować dowolną branżę. Dyrektorzy, którym autor to powtarza, przytakują z miną pokonanych. Dobrze wiedzą, że to prawda i że osiągnąć to bardzo trudno.

 

Trudność nie bierze się ze skomplikowania. Silny zespół buduje się, jak zauważa Lencioni, według reguł prostych w teorii, a boleśnie trudnych w praktyce, bo pracują w nim niedoskonali ludzie. Z natury zespoły są więc dysfunkcjonalne. Nie znaczy to, że trzeba się z tym pogodzić, bo dysfunkcje można przezwyciężyć.

 

Próbą tej tezy jest w opowieści Kathryn. Jej droga niewiele miała wspólnego z Doliną Krzemową: wojsko, nauczanie, produkcja i przemysł motoryzacyjny, a do tego wieczorowe studia z biznesu. Była już na emeryturze, gdy sprowadził ją przewodniczący rady, jej stary znajomy, ze względu na reputację w budowaniu zgranych zespołów. Tylko on w nią wierzył. Brak wiedzy o oprogramowaniu jej nie martwił, a nawet uznawała go za atut. Przypominała sobie Jacka Welcha, któremu do sukcesu General Electric nie była potrzebna ekspercka wiedza o tosterach.

 

Komentarz Lumeo 
Porównanie z Jackiem Welchem dobrze brzmi, tyle że sam Welch nie trafił na szczyt General Electric z zewnątrz. Miał doktorat z inżynierii chemicznej i zaczynał w GE jako inżynier w dziale tworzyw, więc firmę poznawał od strony produkcji. Łatwy wniosek, że szef nie musi znać się na tym, czym kieruje, osłabiają też dane ekonomistów Benjamina Artza, Amandy Goodall i Andrew Oswalda. Zbadali oni ankiety pracowników z USA i Wielkiej Brytanii, w największej próbie około 27 tysięcy. Ocena, czy przełożony jest kompetentny albo czy mógłby w razie potrzeby wykonać pracę podwładnego, należała do najsilniejszych czynników związanych z satysfakcją z pracy. W danych śledzących tych samych ludzi przez lata wraz z oceną kompetencji szefa rosło też ich zadowolenie. To oceny samych pracowników i korelacje, nie dowód przyczyny. Kathryn może więc zbudować zespół bez wiedzy o oprogramowaniu, lecz ani Welch, ani te dane nie czynią z takiego braku atutu.

 

Przez pierwsze dwa tygodnie głównie się przyglądała, a zebrania dalej prowadził odsunięty współzałożyciel, Jeff Shanley. Dyrektorów nazywano w firmie Załogą. Każdy z nich z osobna był inteligentny, a ich wspólne zebrania były napięte i rzadko przynosiły decyzje. Załogę tworzyło siedem osób:

 

  • Jeff Shanley. Były dyrektor generalny zajmował się teraz rozwojem. Ludzie go lubili, a pieniądze zdobywał sprawnie, tyle że menedżerem był słabym.

 

Czytaj dalej za darmo

To dopiero początek tej idei. Wypróbuj Lumeo Premium – 7 dni bez opłat.

  • Pełna analiza tej książki i 370+ innych
  • Wersje audio MP3 do każdej idei
  • Infografiki, notatki, PDF do pobrania
  • 7 dni bez opłat, anulujesz w każdej chwili