Przejdź do treści
Lumeo
Zarejestruj się
Wróć do książki

Kluczowa idea 1. Szufladki nie istnieją

Po jednej stronie ulicy stoi kogut, po drugiej kura. Kogut wykonuje gest, który w kurzym świecie uchodzi za zachęcający, a kura przebiega przez jezdnię. Dlaczego to zrobiła? Sapolsky pokazuje, że wszystko zależy od tego, kogo zapytasz. Specjalista od hormonów powie, że estrogen uwrażliwił część kurzego mózgu na sygnały samca, a biolog ewolucyjny odpowie, że kury reagujące na ten gest w okresie płodności zostawiały przez miliony lat więcej potomstwa. Każda odpowiedź jest poprawna i żadna nie wystarcza osobno.

 

Autor nazywa te odrębne kategorie szufladkami z wyjaśnieniami, a całą książkę pisze po to, by oduczyć nas myślenia nimi. Granice między kategoriami są przeważnie arbitralne, tyle że raz narysowane, przestają nam się takie wydawać.

 

Stąd najważniejsza teza książki. Tłumacząc zachowanie za pomocą jednej dyscypliny, powołujesz się w domyśle na wszystkie pozostałe, bo każde wyjaśnienie jest produktem tych, które je poprzedziły. Mówiąc, że w mózgu uwolnił się pewien związek chemiczny, mówisz zarazem o hormonie, który tego ranka zwiększył jego stężenie, o środowisku, które nauczyło ten mózg uwalniać go łatwiej, o genie kodującym jego wersję i o tysiącleciach, które ten gen ukształtowały. Szufladki nie istnieją.

 

W zamian Sapolsky proponuje cofanie się krok po kroku. Co działo się w mózgu sekundę przed czynem? Jaki bodziec dotarł do zmysłów minuty wcześniej? Jakie hormony działały w poprzednich godzinach i dniach? A dalej dzieciństwo, rozwój płodowy, geny, kultura grupy i ewolucja sprzed tysiącleci. Na tych zagnieżdżonych skalach czasu zbudowana jest cała książka i one wyznaczają kolejność naszych kluczowych idei.

 

Komentarz Lumeo 
Zasadę, którą Sapolsky stosuje do zachowania — że jedno zjawisko trzeba opisywać na kilku poziomach naraz — sformułował wcześniej w innej dziedzinie David Marr, neurobiolog zajmujący się widzeniem. Marr twierdził, że każdy układ przetwarzający informację trzeba opisywać na trzech poziomach. Pierwszy to pytanie, jaki problem układ rozwiązuje i dlaczego akurat ten. Drugi to sposób, w jaki go rozwiązuje, czyli forma zapisu danych i procedura ich przetwarzania. Trzeci to fizyczna maszyneria, która tę procedurę wykonuje. Marr ilustrował to zdaniem, że próba zrozumienia percepcji przez badanie samych neuronów przypomina próbę zrozumienia lotu ptaka przez badanie samych piór. Dopiero aerodynamika sprawia, że budowa pióra i kształt skrzydła zaczynają cokolwiek znaczyć.

 

 

Cena jednej szufladki

 

Czytaj dalej za darmo

To dopiero początek tej idei. Zarejestruj się i odblokuj słuchanie na 7 dni za darmo.

  • Pełna analiza tej książki i 280+ innych
  • Wersje audio MP3 do każdej idei
  • Infografiki, notatki, PDF do pobrania
  • 7 dni za darmo, bez karty, bez zobowiązań
Szanujemy Twoją prywatnośćUżywamy plików cookies, aby zapewnić najlepsze doświadczenia na naszej stronie. Możesz dostosować swoje preferencje lub zaakceptować wszystkie cookies.