Przejdź do treści
Lumeo
Zarejestruj się
Wróć do książki

Kluczowa idea 1. Każdy jest sprzedawcą

Cardone sięga po definicję ze słownika: sprzedawać znaczy nakłonić kogoś, przekonaniem albo wpływem, do jakiegoś działania lub do przyjęcia czegoś. W tym sensie sprzedażą jest każda próba przekonania, namówienia czy wynegocjowania czegoś, a nawet zwykła rozmowa. Od tej umiejętności zależą relacje, zdrowie i pieniądze. Żeby ktoś chciał z Tobą przebywać, musi uznać, że warto. Żeby jeść warzywa i ćwiczyć, musisz przekonać samego siebie. Żeby zarabiać, ktoś musi Cię zatrudnić albo coś od Ciebie kupić, a do tego też trzeba go przekonać. Wyjątków nie ma: przekonywać muszą umieć nawet lekarze i prawnicy.

 

Nie ma przy tym znaczenia, czy nazywasz siebie sprzedawcą. Według Cardone’a albo Ty coś sprzedajesz, albo ktoś sprzedaje Tobie, a na swoim zawsze postawi jedna ze stron: Ty albo druga osoba. Językiem swojego zawodu autor ujmuje to tak: za każdym razem, gdy stawiasz na swoim, życie wypłaca Ci prowizję. Kto lepiej się komunikuje, z tym zgadza się więcej osób, a kto ma więcej zgody, częściej dopina swego i bardziej cieszy się życiem. Bez daru przekonywania, jak twierdzi autor, nikt nie zdobędzie prawdziwej władzy ani pozycji.

 

Sprzedaż napędza też całą gospodarkę. Według Cardone’a sprzedawcy są dla niej tym, czym scenarzyści dla Hollywood. Gdyby nikt nie sprzedawał produktów, nikt by ich nie wytwarzał, nie przechowywał ani nie przewoził. Sprzedaż to też jeden z nielicznych zawodów, w których pracujesz na własny rachunek i rozliczasz się tylko przed sobą.

 

Skąd więc zła opinia o sprzedaży? Cardone ostrzega przed fałszywymi danymi, czyli mitami powtarzanymi przez ludzi bez własnego doświadczenia, zwłaszcza w sprawach pieniędzy. Krąży opinia, że sprzedaż to niepewny zarobek i praca od świtu do nocy, a do tego żaden prawdziwy zawód. Tymczasem o prowizji decydujesz Ty, a o losie rzekomo pewnego etatu firmy, które same zależą od giełdy i banków. Słychać też, że sprzedawcy to oszuści. Autor odpowiada, że nacisk i konfrontacja to metody amatorów, a najskuteczniejsi sprzedawcy są uczciwi i chcą pomagać.

 

Komentarz Lumeo 
Zła sława sprzedawców ma racjonalne źródło, które Daniel H. Pink rozkłada w książce Jak być dobrym sprzedawcą. Sięga do pracy ekonomisty George'a Akerlofa o rynku używanych samochodów. Tylko sprzedający wie, czy auto jest udane, czy to wrak, więc kupujący, który wie mniej, ma powody zakładać najgorsze. Z takiej przewagi informacji wzięła się dawna zasada „niech kupujący się strzeże” i obraz handlarza, który ją wykorzystuje.

 

Czytaj dalej za darmo

To dopiero początek tej idei. Zarejestruj się i odblokuj słuchanie na 7 dni za darmo.

  • Pełna analiza tej książki i 350+ innych
  • Wersje audio MP3 do każdej idei
  • Infografiki, notatki, PDF do pobrania
  • 7 dni za darmo, bez karty, bez zobowiązań